Dziękuję wszystkim za gratulacje! ^^ Jesteście najlepsi <3
Wszystkiego NAJlepszego z okazji Dnia Myśli Braterskiej! Dużo wytrwałości na harcerskim szlaku, rozwoju, samych sukcesów, wspaniałych ludzi, niesamowitych wspomnień i duuużo dużo więcej. :D
A nie harcerzom również! :D Nie czujcie się gorzej. :D ;*
Uwaga uwaga "zbrodnia to niesłychana"... wyobrażacie sobie, że "Elfa" nie było tu od roku i dwóch dni? Aż płakać mi się chce ;""C Gupia szkoła! (i gupi bal, ale ciii) Pracuje nad tym, więc mam nadzieję, że już niedługo się pojawi. ;') Dam Wam streszczenie przed następną częścią ;'D Wybaczcie mi kochani, proszę ;c
Oglądał tu ktoś Death Note? Bo nie wiem czy warto o tym pisać posta ;') Bo mnie takie jakby rozkminy naszły xD
W weekend mam turniej taneczny. Trzymajcie kciuki kochani, przydadzą się baaardzo bardzo bardzo! :D *.* ;* <3
Btw mieszka ktoś w Inowrocławiu? xD
Muszę lecieć uczyć się i dorabiać lekcje... -.-
Kocham Was! I do napisania! *.* ;* <3
poniedziałek, 22 lutego 2016
niedziela, 31 stycznia 2016
Sukcesy Jess
Witam witam!
Kto ma ferie? Jess ma ferie! :D (jeszcze tylko tydzień, ale ciii)
Uwaga uwaga!
Kto był na zimowisku harcerskim? Kto był na najlepszym, najpiękniejszym i najcudowniejszym zimowisku w swoim życiu? Jess była! ^^
Kto złożył Przyrzeczenie podczas pełni księżyca? Jess złożyła! (prawie się popłakałam jak to pisałam)
Kto będzie w zastępie wędrowniczym działającym przy szczepie? Kto tym samym będzie w kadrze pomocniczej? Jess będzie!
(A tak cofając się w przeszłość)
Kto zdał Kurs Zastępowych z wyróżnieniem? Jess zdała!
Jeju, ile sukcesów ;')
Tak, mam Krzyż <3 Mam, mam, mam, mam, mam <3 Ja mam <3 W końcu <3 Tak, prawie zamarzłam <3 Ale mam <3 Mam, mam, mam <3
Dobra, już mi przeszło ;') (tak naprawdę nie, ale ciii)
A więc, zważywszy, że Jess ma ferie, to Jess będzie opisywać najcudowniejsze zimowisko w swoim życiu i wstawi Wam w następnym poście. Dobrze? Tak? To miło <3
Kocham Was <3
Kto ma ferie? Jess ma ferie! :D (jeszcze tylko tydzień, ale ciii)
Uwaga uwaga!
Kto był na zimowisku harcerskim? Kto był na najlepszym, najpiękniejszym i najcudowniejszym zimowisku w swoim życiu? Jess była! ^^
Kto złożył Przyrzeczenie podczas pełni księżyca? Jess złożyła! (prawie się popłakałam jak to pisałam)
Kto będzie w zastępie wędrowniczym działającym przy szczepie? Kto tym samym będzie w kadrze pomocniczej? Jess będzie!
(A tak cofając się w przeszłość)
Kto zdał Kurs Zastępowych z wyróżnieniem? Jess zdała!
Jeju, ile sukcesów ;')
Tak, mam Krzyż <3 Mam, mam, mam, mam, mam <3 Ja mam <3 W końcu <3 Tak, prawie zamarzłam <3 Ale mam <3 Mam, mam, mam <3
Dobra, już mi przeszło ;') (tak naprawdę nie, ale ciii)
A więc, zważywszy, że Jess ma ferie, to Jess będzie opisywać najcudowniejsze zimowisko w swoim życiu i wstawi Wam w następnym poście. Dobrze? Tak? To miło <3
Kocham Was <3
czwartek, 31 grudnia 2015
Szczęśliwego Nowego Roku!
Wszystkiego NAJlepszego w Nowym Roku! Dużo szczęścia, radości, miłości, duuuuuużo dużo czasu dla siebie, mnóstwo przeczytanych książek, obejrzanych filmów, napisanych dzieł (ogółem stworzonych dzieł) i wszystkiego co najlepsze! <3
Albo najlepiej: zażyczcie sobie sami i niech Wam się to spełni. ;****
Kocham Was, jesteście NAJlepsi! <33333
Albo najlepiej: zażyczcie sobie sami i niech Wam się to spełni. ;****
Kocham Was, jesteście NAJlepsi! <33333
wtorek, 29 grudnia 2015
Chyba o Star Wars
Witam kochani! Co tam u Was? Jak święta minęły? Co dostaliście? Ja suuuuper rzeczy, o których opowiem w innym poście. :D Mimo że święta już minęły chciałabym Wam życzyć wszystkiego dobrego. :D Noworoczne życzenia jeszcze przed nami. ;)
Skoro już tu pisze (z telefonu, dlatego takie krótkie) to zapytam się Was (chociaż to pewnie jest na Waszych blogach): ilu mamy tu fanów Star Warsów? ^^ Ja ogółem i tak lubiłam, a teraz odkąd zaczęliśmy sobie powtarzać wszystkie części (na razie skończyliśmy na trzeciej) stałam się fanką <3 I mam nowych menżów (tak, ten błąd to specjalnie) <333 Qui Gon Jinn <3 Obi-Wan Kenobi <3 Yoda <3 Kocham ich <333
A, i stwierdziłam że Anakina nie lubię. Wkurza mnie. xD Lubię go tylko w 1. części (jako dziecko xD). Ma przebłyski fajności, zwłaszcza kiedy okazuje szacunek mistrzowi <333
Moja tapeta też jest piękna, przyznajcie: xD
A teraz trzymajcie się, bo lecę oglądać czwartą część! May the Force be with you! <333 ;***
Co też można znaleźć w Internecie xDDD
Aż mnie ciarki przechodzą, to jest super i pasuje do melodii i to jest takie prawdziwe. <333
Skoro już tu pisze (z telefonu, dlatego takie krótkie) to zapytam się Was (chociaż to pewnie jest na Waszych blogach): ilu mamy tu fanów Star Warsów? ^^ Ja ogółem i tak lubiłam, a teraz odkąd zaczęliśmy sobie powtarzać wszystkie części (na razie skończyliśmy na trzeciej) stałam się fanką <3 I mam nowych menżów (tak, ten błąd to specjalnie) <333 Qui Gon Jinn <3 Obi-Wan Kenobi <3 Yoda <3 Kocham ich <333
A, i stwierdziłam że Anakina nie lubię. Wkurza mnie. xD Lubię go tylko w 1. części (jako dziecko xD). Ma przebłyski fajności, zwłaszcza kiedy okazuje szacunek mistrzowi <333
Moja tapeta też jest piękna, przyznajcie: xD
A teraz trzymajcie się, bo lecę oglądać czwartą część! May the Force be with you! <333 ;***
Aż mnie ciarki przechodzą, to jest super i pasuje do melodii i to jest takie prawdziwe. <333
sobota, 31 października 2015
Początek przyjaźni
Tak, wiem, pewnie już Was nudzi czytanie w każdym moim poście przeprosin. I taa, u mnie niedługo to najwyraźniej miesiąc później... Ehhh... Naprawdę muszę się poprawić... I niedługo to zrobię. Serio. :D A tymczasem najmocniej przepraszam i zostawiam Was z tekstem, który napisałam już w sumie dosyć dawno, ale zapomniałam go tu wstawić. Galactik Football fanfic. ;)
-
Czy ty mnie w ogóle słuchasz? – w pomieszczeniu rozległ się
szorstki głos, w którym dało się jednak wyczuć pobłażliwą
nutę.
-
W-wybacz panie. Zamyśliłem się – ostatnio często mu się to
zdarzało. Zbyt często.
-
Mówiłem ci to już setki razy i powtarzam po raz kolejny: żadnego
„panie”. Jestem Magnus. Tak? Tak. Tutaj nie ma żadnego „panie”.
Wszyscy mówimy sobie po imieniu. Jasne?
-
Tak jest pa… to znaczy… tak jest.
Magnus
przyjrzał się swojemu nowemu podwładnemu. Był rozkojarzony. Nawet
bardzo. Ale nie można mu się dziwić – nie po tym co przeszedł.
Magnus spojrzał mu głęboko w oczy. Tamten oczywiście już po
chwili spuścił wzrok i lekko się zaczerwienił, ale Magnusa to nie
zdziwiło. Przyzwyczaił się już do takich reakcji. Przecież był
ważną osobistością.
-
Nieważne zresztą. Możesz już iść – powiedział po chwili
namysłu. Wiedział, że jego nowy podwładny i tak nie będzie go
słuchał.
Tamten
uniósł zdziwiony głowę.
-
Naprawdę? – zapytał głupio.
-
Tak. Naprawdę – Magnus kiwnął głową. Po chwili machnął ręką
w stronę drzwi. – Idź już.
Jego
nowy podwładny posłusznie wstał i wyszedł bez jednego słowa
pożegnania.
***
Leżał
na łóżku, przeznaczonym dla niego, z rękami pod głową i tępo
wpatrywał się w posłanie powyżej. Przed oczami wciąż widział
obrazy, o których chciałby jak najszybciej zapomnieć, wyrzucić na
zawsze z pamięci. Zacisnął powieki, lecz to nie pomogło. Nie,
jednak nie. Jednego obrazu nie chciałby zapomnieć nigdy. Delphina.
Ona przez wiele lat była całym jego życiem. A teraz ją stracił.
Stracił przez własną głupotę. I to nie stracił tak, że odeszła
do innego. Nie, on ją stracił na zawsze. Niepowracalnie. Ona
umarła. Te słowa
cały czas przenikały przez jego umysł, nie mogąc się nigdzie
zagnieździć. Jeszcze to całkiem do niego nie dotarło. Przecież
nie mógł tak po prostu jej stracić! A
jednak. A jednak ją
stracił. Stracił.
Jego
melancholijne rozmyślania przerwał alarm. Na początku nie wiedział
o co chodzi. Gdy jednak zobaczył, że wszyscy pospiesznie wybiegają
z pomieszczenia, podniósł się i podążył za nimi. Wybiegli ze
statku i w grupie stali przed nim. Wokół słychać było rozmowy.
Nie wiedział co się dzieje, rozglądał się, ale widok
przesłaniali mu pozostali.
-
Co się dzieje? – zapytał w pewnym momencie.
-
Nie mam pojęcia – odpowiedział jakiś mężczyzna obok. Miał
krótkie czarne włosy i błękitne oczy. Był na oko jego
rówieśnikiem.
-
Ktoś chyba widział roboty niedaleko – wyjaśnił ktoś z przodu.
– Ale nie wiem czy to prawda skoro bezczynnie tu stoimy.
-
Możliwe – przyznał błękitnooki mężczyzna. – Zresztą chyba
już wracamy.
Miał
rację. Wszyscy powoli zawracali i smętnie wlekli się z powrotem do
statku, zawiedzeni brakiem akcji. On i błękitnooki mężczyzna
również zawrócili i poczęli zmierzać w kierunku swoich
pomieszczeń.
-
No to to by było na tyle, jeśli chodzi o jakieś emocje
dzisiejszego dnia – parsknął mężczyzna. On spojrzał na niego z
ukosa. Mu to się właściwie podobało. Dopiero poniewczasie
zorientował się, że wypowiedział te słowa na głos.
-
Doprawdy? – zdziwił się z lekka rozbawiony błękitnooki. Jego
rozmówca spuścił wzrok. – Zresztą nieważne – mężczyzna
wyciągnął dłoń, którą drugi chwycił:
-
Corso.
-
I’son.
***
Tej
nocy jak zwykle dręczyły go koszmary. Rzucał się na swoim
miejscu, ale jakoś udało mu się nie krzyczeć. Już raz krzyczał
w nocy, czym zarobił sobie nieprzychylne i z lekka pogardliwe
spojrzenia współlokatorów. Obudził się jak zwykle w środku
nocy, cały zlany potem. Przez chwilę leżał, ciężko dysząc.
Niewiele to pomogło, więc wstał i cicho wyszedł z pomieszczenia.
Krążył po korytarzach, nie mogąc znaleźć wyjścia. Gdy w końcu
znalazł się na zewnątrz, głęboko odetchnął. Podszedł parę
kroków do przodu i napawał się chłodem nocy. Wspominając
wydarzenia, które przyczyniły się do jego pobytu tutaj, zaczął
się trząść. Nie z zimna, lecz z rozpaczy. Zamykając oczy,
widział wybuchy, pościg, Delphinę.
Oczy mu zaszły łzami na jej wspomnienie. Widział strach,
cierpienie na jej twarzy. Widział jak bardzo się boi. I nie mógł
nic zrobić. Nic. Nic, a nic by jej pomóc. Nic, by ulżyć jej
niedoli. Nic.
Potrząsnął
głową. „Otrząśnij się!” – krzyknął na siebie w myślach.
Po chwili jednak rozmyślania powróciły. I pojawiła się kolejna
znajoma (niestety) twarz. Bleylock.
I’son zacisnął szczęki i pięści. Ten głupi generał jeszcze
tego pożałuje. Pożałuje, że mu odebrał ukochaną. Pożałuje!
Ale jak? I’son spuścił głowę. Po chwili go olśniło. Przecież
jest piratem! Tak! To jest to! Jest piratem! I’son dumnie uniósł
głowę. Tak. Jest piratem. I
jeszcze kiedyś zemści się na Bleylocku.
***
Gdy
mu powiedziano, że ma stawić się u Magnusa na chwilę go zmroziło.
Myślał czy zrobił coś czym mógłby go rozzłościć, ale nic nie
znalazł. Chociaż w sumie Magnus zapewne mógłby coś znaleźć. Na
miękkich nogach zapukał do drzwi jego „gabinetu”, a gdy
usłyszał szorstkie „proszę”, ostrożnie uchylił drzwi.
-
To ja – oznajmił, nie bardzo wiedząc co innego mógłby
powiedzieć.
Magnus
spojrzał na niego z ukosa.
-
Ach, to ty. Wejdź, proszę.
I’son
powoli wszedł głębiej do pomieszczenia i zamknął za sobą drzwi.
W połowie pomieszczenia przystanął, nie bardzo wiedząc co robić.
-
Usiądź – poprosił Magnus, nadal stojąc do niego plecami.
I’son
posłusznie usiadł na fotelu, stojącym przed biurkiem. Magnus
jednak nadal stał.
-
Jak pewnie zauważyłeś, już zmieniliśmy ci wygląd – zaczął
przywódca.
I’son
wzdrygnął się. Rzeczywiście zdążył już zauważyć. Gdy
pierwszy raz zobaczył nowego siebie, o mało co nie krzyknął. Niby
podobny, ale mimo wszystko… inny.
-
Dlaczego to zrobiliście? – spytał.
Magnus
przyjrzał mu się.
-
Wiemy, że masz wrogów I’son. Tak łatwiej będzie ci pozostać
niezauważonym przez nich. Ale to jeszcze nie wszystko. Jesteś dosyć
podobny do starego siebie. Jeśli twoi wrogowie usłyszą, że ktoś
zwraca się do ciebie ‘I’son’ od razu skojarzą fakty.
-
Co proponujesz z tym zrobić?
-
Trzeba zmienić ci imię.
-
Ż-Że co? – pisnął I’son, ciut za głośno.
Magnus
uniósł brwi.
-
A co?
-
N-No bo ja… jestem tak jakby… przywiązany do swojego imienia –
dokończył niezręcznie były naukowiec.
-
A wolisz rozstać się z imieniem czy z życiem?
I’son
zamilkł. Musiał przyznać, że argumenty jego przełożonego mają
sens. Mimo wszystko to było dla niego za wiele. Jego życie za
szybko diametralnie się zmieniło, nie był na to przygotowany.
Trwała
chwila milczenia, którą przerwał młody pirat:
-
To co proponujesz?
-
Myślę, że nadawałby się ‘Sonny’.
***
Sonny
przesuwał worki w głównej sali. Nie wiedział zbytnio co się w
nich znajdowało, lecz nauczył się już, iż czasem lepiej nie
dociekać. Odłożył kolejny worek i otarł pot z czoła. Te worki
były ciężkie i było ich dużo, a on pracował już od około
godziny. Rozejrzał się po sali. Wokół uwijali się piraci, każdy
zajmował się wyznaczonym sobie zadaniem i nie miał czasu na
odpoczynek.
-
I’son!
Sonny
wzdrygnął się na dźwięk swojego dawnego imienia i nerwowo
rozejrzał. W końcu ujrzał Corso, idącego w jego stronę.
Natychmiast podbiegł do niego i uciszył.
-
Proszę, nie nazywaj mnie tak – powiedział nerwowym szeptem.
-
Dlaczego? – zdziwił się błękitnooki.
-
Bo to już nie jest moje imię. Teraz jestem Sonny. Sonny Blackbones
– Sonny teatralnym gestem wyciągnął dłoń, którą nadal z
lekka zszokowany Corso, uścisnął.
-
Corso – odpowiedział machinalnie.
Sonny
cofnął dłoń.
-
A więc. Co chciałeś?
Młody
pirat otrząsnął się i na powrót uśmiech wykwitł na jego
twarzy.
-
Chciałem cię zapytać czy poszedłbyś z nami za godzinę na zwiad.
-
Ja?
Corso
z zapałem pokiwał głową.
-
Tak. Ty. Jest nas czwórka, ale nie zaszkodzi, jeśli będzie piątka.
Sonny
wahał się chwilę.
-
Noo. Dobra.
***
Sonny
szybko uporał się z resztą worków i jak najszybciej pobiegł się
przygotować. Szczerze powiedziawszy niezbyt wiedział, co powinien
zabrać. Wziął więc tylko broń i wybiegł przed statek. Reszta
już tam była.
Corso
pierwszy go zauważył.
-
O, witaj Sonny – powiedział z szerokim uśmiechem na ustach. –
Poznaj resztę.
Wysoki
blondyn wyciągnął ku niemu rękę.
-
Dave.
Sonny
uścisnął jego dłoń. Następnie pozostała dwójka postąpiła
tak samo, przedstawiając się przy okazji.
-
Jake.
-
Tom.
-
No dobra, to idziemy – zarządził Corso.
Po
tych słowach cała piątka ruszyła w stronę lasu. Szli cicho, nie
rozmawiając. Jakieś pół godziny od wyruszenia Dave zatrzymał
wszystkich. Pozostała czwórka spojrzała na niego z
niezrozumieniem. On jednak tylko dał im znak, by byli cicho i
pokręcił głową. Podszedł lekko do przodu przez otaczający ich
gąszcz i w następnej chwili… oberwał w głowę. Jego ciało
upadło bezwładnie na ziemię, a kompani krzyknęli z przestrachem.
Nie mieli dużo czasu na zastanowienia, bo zostali zaatakowani i
brutalnie rozdzieleni. Sonny wpadł w panikę, bo tak naprawdę nie
umiał walczyć. Machnął na oślep ręką i chyba z powodzeniem, bo
poczuł, że w coś uderzył, a w następnej chwili usłyszał jęk
bólu. Wyswobodził się z uścisku, a gdy ujrzał swego wroga,
zaserwował mu prawego sierpowego prosto w twarz. Tamten zatoczył
się w tył, a Sonny postanowił wykorzystać dezorientację
przeciwnika i podciął mu nogi. Młody pirat wyciągnął pistolet i
wycelował w brzuch swojego wroga. Nie był jednak w stanie strzelić,
więc z zaskakującą dla siebie szybkością, wziął kawałek
drewna leżący obok siebie i pozbawił nim przeciwnika przytomności.
Następnie rozejrzał się, a adrenalina wciąż krążyła w jego
żyłach. Oddech miał przyspieszony, tak samo jak tętno. Niedaleko
od siebie usłyszał jakieś odgłosy, więc natychmiast tam pobiegł.
Gdy wybiegł, zobaczył przerażający widok. Na ziemi, parę metrów
od niego, leżał Corso z krwawiącą głową, a nad nim stał
przeciwnik z wycelowaną w pirata bronią. Sonny zesztywniał. Na
jego czole pojawiły się kropelki potu. Widział, że przeciwnik
zaraz wystrzeli. Widział, że Corso nie ma jak się bronić. Drżącą
ręką uniósł broń. Nie. Nie jest w stanie strzelić. Nie może…
Delphina. „Nie
byłeś w stanie obronić jej, to obroń jego, idioto” –
pomyślał. Po czym nacisnął spust.
Następnie
wszystko się potoczyło dosyć szybko. Przeciwnik zawył z bólu i
wypuścił broń z ręki. Corso szybko zorientował się o swojej
szansie i natychmiast powalił przeciwnika. Po chwili, jakby znikąd,
pojawili się Dave, Jake oraz Tom i pomogli pokonać ostatniego z
napastników. Po chwili cała trójka poszła szukać jego
wspólników, a Sonny na sztywnych nogach podszedł do Corso. Ten
spojrzał na niego i z lekka się uśmiechnął. Przy krwawiącej
nadal głowie trzymał kawałek materiału.
-
Dziękuję – powiedział.
Sonny
potrząsnął głową.
-
Nie ma za co – rzekł ochrypłym głosem.
Corso
zmrużył oczy i pokręcił głową.
-
Och, no jasne. Tylko przed chwilą uratowałeś mi życie. To
przecież nic takiego. To chyba niezły początek przyjaźni, nie
sądzisz? – dokończył po chwili przerwy.
Na
twarzy Sonny’ego powoli wykwitł uśmiech.
-
Chyba tak.
środa, 30 września 2015
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Liebster Blog Award
Żyję! Nie umarłam! Jeszcze mnie nie porwali, nie martwcie się! Nic mnie nie rozjechało, przejechało, zjadło, zmiażdżyło, zjadło mózg i inne narządy wewnętrzne i zewnętrzne, opluło, skrzyczało, skrzeczało. To wszystko: NIE. Chociaż było blisko. No dobra. Mój pies mnie ciągle próbuje zjeść, więc niczego nie obiecuję.
Zostałam nominowana do LBA, za co dziękuję mojej kochanej Tris <3 Tak, strzeżcie się ludzie, bo to Was nominuję. Buahahahahaha.
Dobra, a teraz chwila o wakacjach.
JESTEM W SZALE!!!!! BSADCBAJCNBSJNXLAELNWYWBCUWXNJNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musiałam :') Dostałam się do mojej kochanej grupy Szał. :') Poryczałam się wtedy ze szczęścia. xD
Na obozie harcerskim było MEGA. Nad morzem było MEGA. Na obozie tanecznym było MEGA. W Szwecji było MEGA. Może w innym poście opiszę to dokładniej ;) xD Teraz tylko siedzę w domu i się nudzę. xD No dobra, na konie jeżdżę z rana. ;) ^^
A teraz odpowiedzi ^^ :
1. Ulubiony cytat?
Nie mam xD No dobra, jest jeden, ale to z "Elfa" i to z fragmentu, który będzie dopiero pod sam koniec. :') Więc nie będę Wam spoilerować. xD Napiszę jeden, który często chodzi mi po głowie. "Zawsze należy brać pod uwagę najgorszy scenariusz, wówczas czekają nas najwyżej miłe rozczarowania." (str. 172, tom 4) Dobra, to nie ten ,bo tamtego nie mogłam znaleźć xD Ale ten też jest genialny <3 Tamten brzmiał jakoś tak: "Dziewięciu na dziesięciu ludzi widzi to, co spodziewa się ujrzeć". <3 Oba ze "Zwiadowców" <3333 Okej, jak jest napisane niżej (tak, serio, dojdziecie do tego, punkt 8) daję jeszcze jeden: "Nigdy ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" <3 Chyba jak na razie ulubiony :D
2. Ulubiona książka.
Mam trzy najukochańsze serie: Zwiadowcy, Baśniobór i Młody Samuraj <3 <3 <3
3. Ulubiony autor/autorka?
John Flanagan *.* Najukochańszy <3 (tak btw to byłam w maju na spotkaniu z nim w Krakowie ;')) I jeszcze Brandon Mull :) (Chris Bradford ewentualnie też mógłby być ;))
4. Twoje zainteresowania?
Taniec *.* Pisanie *.* Jazda konna <3
5. Gdybyś dowiedziała się, że dziś skończy się świat, co byś zrobiła?
Poszła do Kościoła :') I powiedziała najbliższym, że ich kocham.
6. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga?
Ach, to pytanie :') Na vj (victor junior) wiele osób zakładało blogi, część już miała, i tak się gadało, gadało, aż w końcu i ja założyłam. :') Matko, vj, a ja już Cogito muszę kupować ;')
7. Gdybyś mogła znaleźć się w jakimś fikcyjnym miejscu z książki, np. Narnia, Śródziemie, Hogwart, to gdzie byś się wybrała?
Oj, na pewno do Śródziemia, Narnii, do Hogwartu też bym wpadła, do Trzech Krain z pewnością, odwiedziłabym Wizjokrąg, Baśniobór teoretycznie nie jest żadną krainą, ale do jakiegoś rezerwatu też bym się z wielką chęcią wybrała :) I jeszcze pewnie trochę by się tego znalazło. xD Jak się zastanawiacie, co jest z jakiej książki to śmiało! Pytać ;)
8. Bohater fikcyjny, którego nie znosisz?
Nie ma xD Nie no, żartuję, pewnie jakiś się znajdzie. xD Ale tylko ci źli, bo nie ma żadnego dobrego bohatera, którego bym nie lubiła xDDD Quasimodo z Hotelu Transywalnia mnie wnerwia. A tak, to taka Bellatrix na przykład, która moją miłość zabiła. Iida Sadamu. (powalający tekst Irie: "Nigdy Ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" :') xD Kocham ten cytat xD (ach właśnie! dam go tam wyżej ;') xD)) Masahiro i Shoichi. Coponiektórzy z Plemienia. (Akio na przykład. Kotaro też mnie wkurza trochę) I znowu: jak się zastanawiacie z czego są te postacie to pytajcie! :D (szczerze nawet chciałabym, żebyście zapytali xD Wiem, chamsko, przepraszam xD)
9. Co chciałabyś robić w przyszłości?
Tańczyć, pisać, jeździć konno. A tak to nie wiem. xD
10. Czy chciałabyś kiedyś wydać własną książkę?
No ba, że tak. I zobaczycie, kiedyś to zrobię. ;')
11. Ulubieni bohaterzy z książek?
I tu żeś mnie zagięła kobieto. xD Chociaż łatwiej, że tylko z książek xD Wszystkich nie napiszę, na razie tych którzy mi przyjdą do głowy. Yamato, Shigeru, Dirk Tot, Will, Halt, Horace, Hal, Warren, Legolas (Tauriel, hehe. Żartuję, żartuję, żeby nie było xD) Luke (tak, tak, Garroway), Kili, Fili, Gandalf, Syriusz i naprawdę więcej na razie nie pamiętam. xD I znowu: jak coś to pytajcie. ;) ^^
12. Wolisz kupować książki czy je wypożyczać?
Trudne pytanie. Chociaż jeśli kupuję to mam je na stałe i zawsze mogę do nich zajrzeć. ;') ^^
Jej, dobrnęłam! :D A teraz moje pytanka ^^ :
1. Masz jakieś plany, postanowienia na nowy rok szkolny?
2. Czy jest coś, co chciałabyś w sobie zmienić?
3. Masz ulubionego/ną piosenkarza/piosenkarkę bądź zespół?
4. Jakie filmy lubisz?
5. Wolisz kino czy teatr? Dlaczego?
6. Ulubiony kraj, kultura?
7. Ulubiony przedmiot?
8. Co chciałabyś dostać w prezencie (np. na urodziny)?
9. Lubisz słuchać muzyki? Jeśli tak to najczęściej w jakich sytuacjach (przy pisaniu, czytaniu, uczeniu się itp.)?
10. Masz jakieś zainteresowania? Jeśli tak, to jakie?
11. Jest miejsce, do którego bardzo chciałabyś pojechać? Jeśli tak, to jakie?
A nominuję:
Fobosa
Polę
Kolorowe Stworzonko
Tutti
Cośśkę
Bukwę
Tris, moja droga, jeśli masz ochotę też możesz oczywiście odpowiedzieć :D
Jeśli ktoś spoza wymienionych także poczuwa się do chęci odpowiedzenia na te pytanka, śmiało. Tylko proszę, niech mnie o tym powiadomi, bo bardzo chciałabym przeczytać odpowiedzi. :D
Ach, Tutti, kochana, bo zapomnę! Pytałaś się mnie (chyba w marcu xD) czy interesuję się jeździectwem. Otóż teraz masz odpowiedź, która brzmi: tak. :D A białe koniki bardzo kocham ^^ (nie pytajcie o powód, bo jest naprawdę głupi... chociaż i tak Wam powiem: Legolas miał białego konika w filmie ^^ Tak, to jest początkowy powód xDDD Później to się tylko pogłębiało, na przykład przez moją kochaną Dużą Siwą ;') która potem niestety została sprzedana. :c)
Okej, dobra, szczerze. Mam nadzieję, że choć trochę się połapiecie w tym poście. xDDD
Kocham Was i do napisania! :D ;* ^^ <3
P.S. NADROBIĘ. NAPRAWDĘ.
P.P.S. Ma ktoś snapa? Wybaczcie za takie głupie pytanie. xD
P.P.P.S. Ej, ludzie, do końca głosowania w mojej ankiecie zostało 15 dni ;') Jak ją robiłam do końca było jakieś dwa tysiące ileś dni, jeśli nawet nie trzy ;') Jak już długo jest ten blog ;')
P.P.P.P.S.
Zostałam nominowana do LBA, za co dziękuję mojej kochanej Tris <3 Tak, strzeżcie się ludzie, bo to Was nominuję. Buahahahahaha.
Dobra, a teraz chwila o wakacjach.
JESTEM W SZALE!!!!! BSADCBAJCNBSJNXLAELNWYWBCUWXNJNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musiałam :') Dostałam się do mojej kochanej grupy Szał. :') Poryczałam się wtedy ze szczęścia. xD
Na obozie harcerskim było MEGA. Nad morzem było MEGA. Na obozie tanecznym było MEGA. W Szwecji było MEGA. Może w innym poście opiszę to dokładniej ;) xD Teraz tylko siedzę w domu i się nudzę. xD No dobra, na konie jeżdżę z rana. ;) ^^
A teraz odpowiedzi ^^ :
1. Ulubiony cytat?
Nie mam xD No dobra, jest jeden, ale to z "Elfa" i to z fragmentu, który będzie dopiero pod sam koniec. :') Więc nie będę Wam spoilerować. xD Napiszę jeden, który często chodzi mi po głowie. "Zawsze należy brać pod uwagę najgorszy scenariusz, wówczas czekają nas najwyżej miłe rozczarowania." (str. 172, tom 4) Dobra, to nie ten ,bo tamtego nie mogłam znaleźć xD Ale ten też jest genialny <3 Tamten brzmiał jakoś tak: "Dziewięciu na dziesięciu ludzi widzi to, co spodziewa się ujrzeć". <3 Oba ze "Zwiadowców" <3333 Okej, jak jest napisane niżej (tak, serio, dojdziecie do tego, punkt 8) daję jeszcze jeden: "Nigdy ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" <3 Chyba jak na razie ulubiony :D
2. Ulubiona książka.
Mam trzy najukochańsze serie: Zwiadowcy, Baśniobór i Młody Samuraj <3 <3 <3
3. Ulubiony autor/autorka?
John Flanagan *.* Najukochańszy <3 (tak btw to byłam w maju na spotkaniu z nim w Krakowie ;')) I jeszcze Brandon Mull :) (Chris Bradford ewentualnie też mógłby być ;))
4. Twoje zainteresowania?
Taniec *.* Pisanie *.* Jazda konna <3
5. Gdybyś dowiedziała się, że dziś skończy się świat, co byś zrobiła?
Poszła do Kościoła :') I powiedziała najbliższym, że ich kocham.
6. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga?
Ach, to pytanie :') Na vj (victor junior) wiele osób zakładało blogi, część już miała, i tak się gadało, gadało, aż w końcu i ja założyłam. :') Matko, vj, a ja już Cogito muszę kupować ;')
7. Gdybyś mogła znaleźć się w jakimś fikcyjnym miejscu z książki, np. Narnia, Śródziemie, Hogwart, to gdzie byś się wybrała?
Oj, na pewno do Śródziemia, Narnii, do Hogwartu też bym wpadła, do Trzech Krain z pewnością, odwiedziłabym Wizjokrąg, Baśniobór teoretycznie nie jest żadną krainą, ale do jakiegoś rezerwatu też bym się z wielką chęcią wybrała :) I jeszcze pewnie trochę by się tego znalazło. xD Jak się zastanawiacie, co jest z jakiej książki to śmiało! Pytać ;)
8. Bohater fikcyjny, którego nie znosisz?
Nie ma xD Nie no, żartuję, pewnie jakiś się znajdzie. xD Ale tylko ci źli, bo nie ma żadnego dobrego bohatera, którego bym nie lubiła xDDD Quasimodo z Hotelu Transywalnia mnie wnerwia. A tak, to taka Bellatrix na przykład, która moją miłość zabiła. Iida Sadamu. (powalający tekst Irie: "Nigdy Ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" :') xD Kocham ten cytat xD (ach właśnie! dam go tam wyżej ;') xD)) Masahiro i Shoichi. Coponiektórzy z Plemienia. (Akio na przykład. Kotaro też mnie wkurza trochę) I znowu: jak się zastanawiacie z czego są te postacie to pytajcie! :D (szczerze nawet chciałabym, żebyście zapytali xD Wiem, chamsko, przepraszam xD)
9. Co chciałabyś robić w przyszłości?
Tańczyć, pisać, jeździć konno. A tak to nie wiem. xD
10. Czy chciałabyś kiedyś wydać własną książkę?
No ba, że tak. I zobaczycie, kiedyś to zrobię. ;')
11. Ulubieni bohaterzy z książek?
I tu żeś mnie zagięła kobieto. xD Chociaż łatwiej, że tylko z książek xD Wszystkich nie napiszę, na razie tych którzy mi przyjdą do głowy. Yamato, Shigeru, Dirk Tot, Will, Halt, Horace, Hal, Warren, Legolas (Tauriel, hehe. Żartuję, żartuję, żeby nie było xD) Luke (tak, tak, Garroway), Kili, Fili, Gandalf, Syriusz i naprawdę więcej na razie nie pamiętam. xD I znowu: jak coś to pytajcie. ;) ^^
12. Wolisz kupować książki czy je wypożyczać?
Trudne pytanie. Chociaż jeśli kupuję to mam je na stałe i zawsze mogę do nich zajrzeć. ;') ^^
Jej, dobrnęłam! :D A teraz moje pytanka ^^ :
1. Masz jakieś plany, postanowienia na nowy rok szkolny?
2. Czy jest coś, co chciałabyś w sobie zmienić?
3. Masz ulubionego/ną piosenkarza/piosenkarkę bądź zespół?
4. Jakie filmy lubisz?
5. Wolisz kino czy teatr? Dlaczego?
6. Ulubiony kraj, kultura?
7. Ulubiony przedmiot?
8. Co chciałabyś dostać w prezencie (np. na urodziny)?
9. Lubisz słuchać muzyki? Jeśli tak to najczęściej w jakich sytuacjach (przy pisaniu, czytaniu, uczeniu się itp.)?
10. Masz jakieś zainteresowania? Jeśli tak, to jakie?
11. Jest miejsce, do którego bardzo chciałabyś pojechać? Jeśli tak, to jakie?
A nominuję:
Fobosa
Polę
Kolorowe Stworzonko
Tutti
Cośśkę
Bukwę
Tris, moja droga, jeśli masz ochotę też możesz oczywiście odpowiedzieć :D
Jeśli ktoś spoza wymienionych także poczuwa się do chęci odpowiedzenia na te pytanka, śmiało. Tylko proszę, niech mnie o tym powiadomi, bo bardzo chciałabym przeczytać odpowiedzi. :D
Ach, Tutti, kochana, bo zapomnę! Pytałaś się mnie (chyba w marcu xD) czy interesuję się jeździectwem. Otóż teraz masz odpowiedź, która brzmi: tak. :D A białe koniki bardzo kocham ^^ (nie pytajcie o powód, bo jest naprawdę głupi... chociaż i tak Wam powiem: Legolas miał białego konika w filmie ^^ Tak, to jest początkowy powód xDDD Później to się tylko pogłębiało, na przykład przez moją kochaną Dużą Siwą ;') która potem niestety została sprzedana. :c)
Okej, dobra, szczerze. Mam nadzieję, że choć trochę się połapiecie w tym poście. xDDD
Kocham Was i do napisania! :D ;* ^^ <3
P.S. NADROBIĘ. NAPRAWDĘ.
P.P.S. Ma ktoś snapa? Wybaczcie za takie głupie pytanie. xD
P.P.P.S. Ej, ludzie, do końca głosowania w mojej ankiecie zostało 15 dni ;') Jak ją robiłam do końca było jakieś dwa tysiące ileś dni, jeśli nawet nie trzy ;') Jak już długo jest ten blog ;')
P.P.P.P.S.
Jeeej, oblazeeek! :D xD
Subskrybuj:
Posty (Atom)










