poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Liebster Blog Award

Żyję! Nie umarłam! Jeszcze mnie nie porwali, nie martwcie się! Nic mnie nie rozjechało, przejechało, zjadło, zmiażdżyło, zjadło mózg i inne narządy wewnętrzne i zewnętrzne, opluło, skrzyczało, skrzeczało. To wszystko: NIE. Chociaż było blisko. No dobra. Mój pies mnie ciągle próbuje zjeść, więc niczego nie obiecuję.

Zostałam nominowana do LBA, za co dziękuję mojej kochanej Tris <3 Tak, strzeżcie się ludzie, bo to Was nominuję. Buahahahahaha.

Dobra, a teraz chwila o wakacjach.

JESTEM W SZALE!!!!! BSADCBAJCNBSJNXLAELNWYWBCUWXNJNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musiałam :') Dostałam się do mojej kochanej grupy Szał. :') Poryczałam się wtedy ze szczęścia. xD

Na obozie harcerskim było MEGA. Nad morzem było MEGA. Na obozie tanecznym było MEGA. W Szwecji było MEGA. Może w innym poście opiszę to dokładniej ;) xD Teraz tylko siedzę w domu i się nudzę. xD No dobra, na konie jeżdżę z rana. ;) ^^

A teraz odpowiedzi ^^ :

1. Ulubiony cytat?
Nie mam xD No dobra, jest jeden, ale to z "Elfa" i to z fragmentu, który będzie dopiero pod sam koniec. :') Więc nie będę Wam spoilerować. xD Napiszę jeden, który często chodzi mi po głowie. "Zawsze należy brać pod uwagę najgorszy scenariusz, wówczas czekają nas najwyżej miłe rozczarowania." (str. 172, tom 4) Dobra, to nie ten ,bo tamtego nie mogłam znaleźć xD Ale ten też jest genialny <3 Tamten brzmiał jakoś tak: "Dziewięciu na dziesięciu ludzi widzi to, co spodziewa się ujrzeć". <3 Oba ze "Zwiadowców" <3333 Okej, jak jest napisane niżej (tak, serio, dojdziecie do tego, punkt 8) daję jeszcze jeden: "Nigdy ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" <3 Chyba jak na razie ulubiony :D

2. Ulubiona książka.
Mam trzy najukochańsze serie: Zwiadowcy, Baśniobór i Młody Samuraj <3 <3 <3

3. Ulubiony autor/autorka?
John Flanagan *.* Najukochańszy <3 (tak btw to byłam w maju na spotkaniu z nim w Krakowie ;')) I jeszcze Brandon Mull :) (Chris Bradford ewentualnie też mógłby być ;))

4. Twoje zainteresowania?
Taniec *.* Pisanie *.* Jazda konna <3

5. Gdybyś dowiedziała się, że dziś skończy się świat, co byś zrobiła?
Poszła do Kościoła :') I powiedziała najbliższym, że ich kocham.

6. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga?
Ach, to pytanie :') Na vj (victor junior) wiele osób zakładało blogi, część już miała, i tak się gadało, gadało, aż w końcu i ja założyłam. :') Matko, vj, a ja już Cogito muszę kupować ;')

7. Gdybyś mogła znaleźć się w jakimś fikcyjnym miejscu z książki, np. Narnia, Śródziemie, Hogwart, to gdzie byś się wybrała?
Oj, na pewno do Śródziemia, Narnii, do Hogwartu też bym wpadła, do Trzech Krain z pewnością, odwiedziłabym Wizjokrąg, Baśniobór teoretycznie nie jest żadną krainą, ale do jakiegoś rezerwatu też bym się z wielką chęcią wybrała :) I jeszcze pewnie trochę by się tego znalazło. xD Jak się zastanawiacie, co jest z jakiej książki to śmiało! Pytać ;)

8. Bohater fikcyjny, którego nie znosisz?
Nie ma xD Nie no, żartuję, pewnie jakiś się znajdzie. xD Ale tylko ci źli, bo nie ma żadnego dobrego bohatera, którego bym nie lubiła xDDD Quasimodo z Hotelu Transywalnia mnie wnerwia. A tak, to taka Bellatrix na przykład, która moją miłość zabiła. Iida Sadamu. (powalający tekst Irie: "Nigdy Ci nie wybaczy, że uratowałeś mu życie" :') xD Kocham ten cytat xD (ach właśnie! dam go tam wyżej ;') xD)) Masahiro i Shoichi. Coponiektórzy z Plemienia. (Akio na przykład. Kotaro też mnie wkurza trochę) I znowu: jak się zastanawiacie z czego są te postacie to pytajcie! :D (szczerze nawet chciałabym, żebyście zapytali xD Wiem, chamsko, przepraszam xD)

9. Co chciałabyś robić w przyszłości?
Tańczyć, pisać, jeździć konno. A tak to nie wiem. xD

10. Czy chciałabyś kiedyś wydać własną książkę?
No ba, że tak. I zobaczycie, kiedyś to zrobię. ;')

11. Ulubieni bohaterzy z książek?
I tu żeś mnie zagięła kobieto. xD Chociaż łatwiej, że tylko z książek xD Wszystkich nie napiszę, na razie tych którzy mi przyjdą do głowy. Yamato, Shigeru, Dirk Tot, Will, Halt, Horace, Hal, Warren, Legolas (Tauriel, hehe. Żartuję, żartuję, żeby nie było xD) Luke (tak, tak, Garroway), Kili, Fili, Gandalf, Syriusz i naprawdę więcej na razie nie pamiętam. xD I znowu: jak coś to pytajcie. ;) ^^

12. Wolisz kupować książki czy je wypożyczać?
Trudne pytanie. Chociaż jeśli kupuję to mam je na stałe i zawsze mogę do nich zajrzeć. ;') ^^

Jej, dobrnęłam! :D A teraz moje pytanka ^^ :

1. Masz jakieś plany, postanowienia na nowy rok szkolny?
2. Czy jest coś, co chciałabyś w sobie zmienić?
3. Masz ulubionego/ną piosenkarza/piosenkarkę bądź zespół?
4. Jakie filmy lubisz?
5. Wolisz kino czy teatr? Dlaczego?
6. Ulubiony kraj, kultura?
7. Ulubiony przedmiot?
8. Co chciałabyś dostać w prezencie (np. na urodziny)?
9. Lubisz słuchać muzyki? Jeśli tak to najczęściej w jakich sytuacjach (przy pisaniu, czytaniu, uczeniu się itp.)?
10. Masz jakieś zainteresowania? Jeśli tak, to jakie?
11. Jest miejsce, do którego bardzo chciałabyś pojechać? Jeśli tak, to jakie?

A nominuję:
Fobosa
Polę
Kolorowe Stworzonko
Tutti
Cośśkę
Bukwę

Tris, moja droga, jeśli masz ochotę też możesz oczywiście odpowiedzieć :D
Jeśli ktoś spoza wymienionych także poczuwa się do chęci odpowiedzenia na te pytanka, śmiało. Tylko proszę, niech mnie o tym powiadomi, bo bardzo chciałabym przeczytać odpowiedzi. :D

Ach, Tutti, kochana, bo zapomnę! Pytałaś się mnie (chyba w marcu xD) czy interesuję się jeździectwem. Otóż teraz masz odpowiedź, która brzmi: tak. :D A białe koniki bardzo kocham ^^ (nie pytajcie o powód, bo jest naprawdę głupi... chociaż i tak Wam powiem: Legolas miał białego konika w filmie ^^ Tak, to jest początkowy powód xDDD Później to się tylko pogłębiało, na przykład przez moją kochaną Dużą Siwą ;') która potem niestety została sprzedana. :c)

Okej, dobra, szczerze. Mam nadzieję, że choć trochę się połapiecie w tym poście. xDDD

Kocham Was i do napisania! :D ;* ^^ <3

P.S. NADROBIĘ. NAPRAWDĘ.

P.P.S. Ma ktoś snapa? Wybaczcie za takie głupie pytanie. xD

P.P.P.S. Ej, ludzie, do końca głosowania w mojej ankiecie zostało 15 dni ;') Jak ją robiłam do końca było jakieś dwa tysiące ileś dni, jeśli nawet nie trzy ;') Jak już długo jest ten blog ;')

P.P.P.P.S.

Jeeej, oblazeeek! :D xD

poniedziałek, 27 lipca 2015

Dzisiaj sa trzecie urodziny bloga. W imieniu Jess, ktora jest nad morzem i nie ma dostepu do internetu, wszystkim czytelnikom/czytelniczkom zycze milej lektury kolejnych wpisow mojej corki.
Mama Jess :-)

środa, 22 lipca 2015

Wakacje mijają

Hejka hej! :D
Jak wakacje mijają? Ja ostatnio wróciłam z hipamegasupaekstranajlepszegoever obozu harcerskiego :D A jutro wyjeżdżam z przyjaciółką nad morze. :)
Jak będę miała czas to nadrobię Wasze blogi, choć trochę, przysięgam. Jesteście kochani, bo komentujecie mojego bloga, mimo że ja zaniedbuję Wasze. ;') Kocham Was naprawdę <333 ;*
Na razie to tyle, bo idę się ogarniać ;)
Jeszcze raz kocham Was i najlepszych wakacji na świecie :) ;) ;* <3

środa, 1 lipca 2015

PRZEPRASZAM

PRZEPRASZAM
To w sumie chyba dobre słowo na powitanie w tym momencie.
Naprawdę Was przepraszam, bo wiem, że zwyczajnie zawaliłam sprawę. Przepraszam.

Ogółem wycieczka była super, Dzień Dziecka też (dostałam książkę "Kraina Jutra" i byłam w kinie na "Krainie Jutra"). Egzaminy poszły mi dobrze, nawet bardzo dobrze :) Będę miała chyba ok. 140 punktów do liceum, a w piątek (z czego w czwartek wyjeżdżam na obóz harcerski, pozdrawiam) dowiem się, czy się dostałam. :) 12-14.06 był turniej taneczny w Jardzie - zajęłam trzecie miejsce z duetem i trzecie z miniformacją. :) Teraz u przyjaciółki jestem, więc pozdro. :)

Już byli trzecioklasiści: jak przeżyliście zakończenie roku? Ja nie najlepiej. U nas zakończenie roku było w czwartek (wtedy prawie nikt nie płakał), a w piątek odebraliśmy świadectwa i wtedy było ostateczne pożegnanie. No i większość się wtedy popłakała. Ja też zresztą. Ogółem cały dzień chciało mi się płakać, a ponura chodziłam już od czwartku. Miałam wspaniałą klasę, wspaniałych nauczycieli i wspaniałą szkołę.

Było też zakończenie roku szałowego i harcerskiego. Dla trenerów daliśmy koszulki z napisem "Najlepszy trener" i "Najlepsza trenerka" i po wielkiej czekoladzie oreo. :) Ogółem genialnie było. :)

Mam pasek na  świadectwie, hehe :D A Wy? ;)

OBIECUJĘ, że postaram się nadrobić Wasze blogi. Jutro wyjeżdżam na dwa tygodnie, więc może być ciężko, ale. Taka kara :)

A więc: miłego dnia i miłych wakacji kochani! :D ;* <3

poniedziałek, 25 maja 2015

Help

Jutro wyjeżdżam na wycieczkę.

Podajcie w komentarzach swoje blogi i WSZYSTKIE blogi jakie znacie, oki?

Już wyjaśniam. Usunęły mi się wszystkie zakładki (długa historia). I nie mam żaaaaaadnych blogów ani niczego innego. xDDDD (tak, wiem. Brawo ja. To był desperacki ruch)

poniedziałek, 18 maja 2015

Moje 16. urodzinki ^^

Witam witam kochani. <3
Kocham ludzi. <3
Tyle osób składało mi życzenia, że ojeju <3
Kocham moją trenerkę <3
A trener to lamus xD <3
Dokładnie o 15:15 skończyłam dziś16 lat. ^^ *.*

Byłam w weekend na zawodach. :D V miejsce na 7 <3 Kocham moją grupę! <33333333333 (jak na nas to taki wynik jest GENIALNY)



Brutus <3 Słodziak, nie? ^^






P.S. Tylko nie myślcie, że zapomniałam o Semirze... O kimś takim nie da się zapomnieć.

P.P.S.Q.  Byłam w Krakowie na spotkaniu z Johnem Flanaganem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD <33333333333333333 Kocham go!!!!!!! *O* ^^ <3


sobota, 18 kwietnia 2015

Semir

Niedługo testy. To chyba wszystko wyjaśnia.


Czemu tak przywiązujemy się do zwierząt? Do psów? Pozwolę sobie zacytować znajomą z grupy na facebooku:

"Czemu my się tak do tych psów przywiązujemy? Za co je tak kochamy? Przecież to TYLKO pies...
Pies kocha bezwarunkowo, bez względu na to, ile masz lat i jak wyglądasz, nie powie Ci, że przytyłaś, czy że nie do twarzy Ci w tej fryzurze. Pies zawsze na Ciebie czeka, zawsze tęskni i zawsze cieszy się, gdy wracasz do domu (czy po pięciu dniach czy po pięciu minutach). Pies jest dozgonnie wierny, nigdy Cię nie zdradzi i zawsze będzie Cię kochał... Nie zrozumie tego ten, kto nie miał psa..."

Psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. I, tak jak inna znajoma napisała, "tylko psiarz psiarza zrozumie". Dla niektórych musi to być niepojęte jak można tak cierpieć po stracie PSA. Bo przecież to TYLKO pies. TYLKO zwierzę. Ale psy czasem są tysiąc razy lepsze od człowieka. Psy są takie niewinne, takie beztroskie, a czasem tak cierpią. Czasem to nasza wina, czasem nie. Czemu pies, młody pies, który miał zaledwie 6,5 lat i połowę życia przed sobą, pies, który zachowywał się jak szczeniak, był taki beztroski, taki niewinny, musiał tak cierpieć? Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, ale wiem, że Bóg miał w tym jakiś cel. Niektórzy ludzie nie zrozumieją więzi z psem, nie zrozumieją tego przywiązania, tej miłości. Po prostu skład trudno im to sobie wyobrazić. Niektórzy mogliby stwierdzić: To po co w takim razie mieć psa? A właśnie warto. Chociażby dla samej tej miłości. Każda miłość łączy się z cierpieniem, chociażby najmniejszym. Często jest tak, że przyjemność łączy się z cierpieniem. Ale czasem warto zaryzykować. Czasem warto trochę pocierpieć dla niezliczonych wspaniałych i niezapomnianych chwil.

Pozwolę sobie zacytować moją mamę (też Cię kocham ;*):
"Na każdym kroku go brak. (...) już nigdy nie otworzy sobie drzwi do domu, nie pójdzie na spacer, nie będzie tuptał po panelach, nie będzie czytał nam w myślach, już nigdy nie zobaczę jego radosnych podskoków na wieść o kości lub spacerze. Teraz za Tęczowym Mostem na pewno rozmawia z Punią i jej opowiada, co u nas słychać i wymieniają się komentarzami na nasz temat"


Tak właśnie jest. Siedzisz sobie, rozglądasz się gdzie jest pies i przypominasz sobie, że już go nie ma. Wchodzisz wieczorem do kuchni, chcesz zapalić światło i odruchowo myślisz, że pies pewnie jest w klatce, bo w salonie go nie ma. Wieczorem idziesz spać i chcesz zamknąć psa do klatki. Wracasz do domu - nikt cię nie wita merdając ogonem. Wracasz z koni - nikt cię nie obwąhuje. Siedzisz w domu i widzisz brak posłania w salonie, pustą klatkę, brak misek. Nie widzisz kłaków na podłodze. Czujesz pustkę panującą w domu i chcesz jak najszybciej stamtąd uciec (a na dworze zimno, wieje, a ty chora). Gdy jesteś w szkole bądź na zajęciach dodatkowych, boisz się wracać do domu, do tej pustki. Wolisz pozarażać całą szkołę niż siedzieć cały dzień sama w domu, gdy jesteś chora. Tak teraz jest. Tak teraz wygląda moje życie.

Muszę wam wyznać, że 13 kwietnia i 14 kwietnia 2015r. to były jedne z najgorszych dni mojego życia. Pół dnia przesiedziałam z psem w lecznicy. To było męczące, najbardziej psychicznie. Chciałam z powrotem mojego kochanego, szczęśliwego i beztroskiego Semirka, chciałam, by to się już skończyło. Na szczęście przez prawie cały czas był ze mną dziadek.

Semir miał padaczkę. Od dawna ją miał. Ostatnio wyszło, że ma uszkodzony pień mózgu i po prostu nie dało się już powstrzymać ataków, nic nie pomagało. On się zbyt męczył. W nocy, po pierwszej, znajoma zawiozła mamę i psa do lecznicy całodobowej i po prostu... trzeba było go uśpić. Zbyt się męczył. To nie miało sensu. Teraz już się nie męczy. Teraz już jest mu lepiej.

Moim zdaniem przysłowie "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" jest jak najbardziej prawdziwe. Tyle osób nas wspierało, tyle osób się modliło. Tyle osób nadal nas wspiera. Dwie znajome zaoferowały się, że w środku nocy zawiozą mamę i psa do lecznicy, jedna była gotowa cały dom postawić na nogi w tym celu. Dziękuję wszystkim. <3 Tylko tyle jestem w stanie powiedzieć, bo nic nie wyrazi tego jak przeogromnie jestem wdzięczna.















P.S. Ja wiem, że najlepszym lekarstwem na stratę przyjaciela jest nowy przyjaciel, ale jest dużo przeszkód przeciw temu, niestetyż.