środa, 30 września 2020

Klan Czerwonego Lisa

 

Tytuł: Klan Czerwonego Lisa

Autor: John Flanagan

Data przeczytania: czerwiec 2018

 

Opis: Zamek Araluen potrafi się oprzeć każdemu szturmowi nieprzyjaciela – ale co się stanie, gdy wróg znajduje się już w środku?
Maddie większość swojego czasu poświęca szkoleniu się na zwiadowcę – pod okiem legendarnego Willa Treaty’ego uczy się łucznictwa, rzucania nożem, sztuki podchodów oraz walki wręcz.
Na jeden miesiąc w roku musi jednak wrócić do domu i stać się księżniczką Madelyn. Maddie, zmuszona zachować swoje powiązania ze zwiadowcami w tajemnicy, nudzi się w zamku, szczególnie kiedy dowódca zwiadowców, Gilan oraz sir Horace wyjeżdżają, by zbadać sprawę niepokojów na północy kraju.
Gdy jednak Maddie odkrywa wskazówki świadczące o tym, że Zamkowi Araluen może zagrażać niebezpieczny spisek, wie, że jej rodzina znajduje się w niebezpieczeństwie. Czy uda się pokrzyżować plany zdrajców, zanim dostaną się do Zamku Araluen? Kim jest mężczyzna w lisiej masce?

Moja opinia: Jest to kolejna część serii „Zwiadowcy”, która jest jedną z moich ulubionych serii. Mogę o tej książce powiedzieć dużo dobrego: przyjemnie się ją czyta, akcja jest dobrze zbudowana, postacie wykreowane wyśmienicie. Jednak to, czego mi w tutaj brakowało, to taki „zwiadowczy duch”, który przenikał poprzednie części. Mimo wszystko to już nie jest to samo, co wcześniej. Jest to bardzo dobra książka przygodowa, którą całym sercem mogę polecić, jednak na tle poprzednich części wypada dość blado.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Zwiadowcy

 Tytuł: Zwiadowcy

Części: 1-8

Data przeczytania: czerwiec-lipiec 2018

 

Opis: Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.

Moja opinia: Po przeczytaniu trzynastej części postanowiłam powtórzyć sobie całą serię. Udało mi się przeczytać na razie osiem części, ale pozostałe też zamierzam powtórzyć. Czytając od nowa jedną z moich ulubionych serii, odkrywałam na nowo jej piękno. Przypomniałam sobie, jak cudowne to są historie, jak świetnie wykreowane postacie oraz jak bardzo złożone wątki. Minęło już kilka lat odkąd czytałam je po raz pierwszy, więc niektórych wydarzeń nie pamiętałam, wskutek czego na nowo mnie zaskakiwały niektóre rozwiązania. Odkryłam także nowe rzeczy, jak na przykład psychologiczny aspekt. Autor kładzie dość duży nacisk na relacje międzyludzkie – można się stąd wiele na ten temat nauczyć. Można stąd także wiele wynieść na temat motywacji, dążenia do celu i ćwiczeń. „Zwiadowcy” są pełni bogactw, z którym można czerpać nieskończenie.

wtorek, 28 lipca 2020

Ostatnie życzenie


Tytuł: Wiedźmin: Ostatnie życzenie
Autor: Andrzej Sapkowski
Data przeczytania: sierpień 2017

Opis: Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz.
Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi.
Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi.
Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca.
WIEDŹMINA.
Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

Moja opinia: Tę książkę przeczytałam bardzo szybko – na tyle mnie wciągnęła. Uważam, że Sapkowski stworzył ciekawy świat, a także nietuzinkowe postacie. Sama profesja wiedźmina i cała historia z nią związana jest także godna podziwu. Przyjemnie mi się czytało wszystkie te opowiadania, a niektóre postacie dość mocno urzekły. Jestem ciekawa tego, co wydarzy się w pozostałych częściach, więc z pewnością po nie sięgnę.

wtorek, 30 czerwca 2020

Smocza Straż


Tytuł: Smocza Straż
Autor: Brandon Mull
Data przeczytania: grudzień 2017

Opis: Po pokonaniu demonów następuje pozorny pokój. Tymczasem król smoków ma dość zamknięcia w azylu, podburza do walki swoich poddanych i chce przejąć władzę nad światem. Najpierw jednak musi zdobyć władzę we własnym więzieniu, w czym konsekwentnie będzie próbować mu przeszkodzić Kendra i Seth.
Czy smokom uda się przejąć władzę nad światem?

Moja opinia: Jest to kontynuacja serii „Baśniobór”, która jest jedną z moich ulubionych serii. Czekałam na nią dość długo i nie zawiodłam się. Powrót starych bohaterów nie może nie cieszyć, a jak pojawiają się nowe, barwne postacie to jest tylko lepiej. Poznajemy nowe lokalizacje pośród tych starych, nowe oblicza znanych już osób, a także zaskakujące, kolejne wydarzenia. Gdy wydaje nam się, że lepiej już być nie może to autor wciąż zadziwia nas czymś nowym.

niedziela, 31 maja 2020

Baśniobór


Tytuł: Baśniobór
Części: 1-5
Autor: Brandon Mull
Data przeczytania: grudzień 2017

Opis: Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwalnia groźne siły zła, którym teraz trzeba stawić czoło. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej...

Moja opinia: Po przeczytaniu kontynuacji tej serii, czyli „Smoczej straży”, zapragnęłam wrócić do tych książek. Minęło kilka lat odkąd czytałam je po raz pierwszy, więc niektóre wątki i rozwiązania naprawdę mnie mocno zaskakiwały. Miło było wrócić do ukochanych postaci i miejsc. Zauważałam nowe rzeczy i nawiązania do późniejszych wydarzeń, które wcześniej przegapiłam. Odkryłam ponownie jak mądre są to książki i jak wiele mogą wnieść do życia czytelnika.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Sklepy cynamonowe


Tytuł: Sklepy cynamonowe
Autor: Bruno Schulz
Data przeczytania: październik 2017

Opis: Sklepy cynamonowe to zbiór opowiadań, których akcja usytuowana jest w niewielkim galicyjskim miasteczku, przypominającym do złudzenia rodzinny Drohobycz Bruno Schulza. Najważniejszą postacią Sklepów… jest Ojciec, nie tylko jako głowa rodu, kupiec prowadzący 
poważny interes w rynku, ale też szalony eksperymentator, wręcz demiurg. Ale równie ważny jest narrator, młody chłopiec, bo to on stwarza świat, który oglądamy. Więc to ostatecznie on jest Twórcą.

Moja opinia: Przeczytałam kilka opowiadań z tego zbioru. Są one pisane prozą poetycką, także momentami trudno je zrozumieć. Wszechobecny tam oniryzm także nie ułatwia sprawy. Temat tych opowiadań jest ciekawy, zastanawiający i dający do myślenia, jednak są też momenty, które mocno zniechęcają do dalszego czytania.

wtorek, 31 marca 2020

Trylogia Snów

Tytuł: Trylogia Snów (Silver: Pierwsza księga snów, Silver: Druga księga snów, Silver: Trzecia księga snów)
Autor: Kerstin Gier
Data przeczytania: maj 2017


Opis: Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?

Moja opinia: Jest to druga seria, którą czytałam tej autorki i jest tak samo świetna. Kerstin Gier ma lekki styl, jej książki szybko się czyta i niesamowicie wciągają. Bardzo łatwo można wczuć się w bohaterów, którzy są naprawdę dobrze skonstruowani. Wplecionych jest tu mnóstwo wątków, żaden nie jest zapomniany i każdy właściwie poprowadzony, rozwinięty i zakończony. Często nie wiadomo, co dokładnie się stanie, wydarzenia są często nieprzewidywalne. Widać natomiast schemat tworzenia postaci wzięty z Trylogii Czasu, co jest według mnie dosyć naturalne, a mi osobiście nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, bo uważam za przyjemne doszukiwanie się podobieństw między postaciami obu serii. Nie bardzo mam do czego się w tej serii przyczepić, ponieważ uważam ją naprawdę za świetną i wręcz mistrzowsko napisaną.